Wczoraj rozpoczął się szczeciński challenger tenisowy, a już dziś kolejne ważne wydarzenie sportowe – atletyczny Pedros Cup. W jednym i drugim spotkaniu oprócz doskonałych sportowców pokażą się także celebryci. O tym jakich zawodowców i jakich aktorów można zobaczyć na szczecińskich arenach czytaj dalej w naszym specjalnym artykule.
Już dzisiaj, 15 września, aktorzy Teatru Współczesnego pobiegną w Sztafecie Gwiazd podczas międzynarodowego mityngu lekkoatletycznego Pedro’s Cup w Szczecinie. W sztafecie 4 x 100 m Teatr Współczesny reprezentować będzie drużyna w składzie: Michał Lewandowski, Adam Kuzycz-Berezowski, Wojciech Sandach, Przemysław Walich; w grupie rezerwowej Maciej Litkowski oraz Arkadiusz Buszko (trener tej ekipy).
Mityng, na którym spotkają się największe gwiazdy polskiej i światowej lekkoatletyki rozpoczyna się dziś po godz. 16 na Miejskim Stadionie Lekkoatletycznym im. Wiesława Maniaka. Sztafety gwiazd startują o godz. 17.10. Transmisja mityngu „na żywo” w TVP2. To wszystko już dziś, a co było wczoraj? Było ciekawie…
Mimo prognozy pogodowej mówiącej o deszczach, aura w Szczecinie była piękna. Turniej rozpoczął na korcie centralnym mecz polskiego debla Bednarek/Kowalczyk, którzy dość niespodziewanie pokonali 6:1 6:3 Niemców Kohlmana i Mayera, co rozbudziło apetyty polskich kibiców na inne dobre występy i niespodzianki rodzimych zawodników. W tym samym czasie na innych kortach grali: Niemiec Daniel Brands i Brazylijczyk Julio Silva oraz Kazach Yuri Schukin i Crugnola Marko ze słonecznej Italii. Mecze te zakończyły się zwycięstwem faworyzowanych Brandsa i Schukina. Niemiec wygrał 6:4 6:4 natomiast Kazach 6:2 6:4.Tuż po godzinie 17 na centralny kort wyszedł mieszkaniec grodu Gryfa – Rałał Gozdur i rozstawiony z numerem 7 Portugalczyk Federico Gil. Pierwszy set to dominacja przybysza z półwyspu Iberyjkiego i wygrana 6:2. W drugim secie już mniej stremowany Rafał podjął walkę z Gilem; prowadził w secie juz 5:3 i wydawało się że trzeci set jest blisko, niestety nastąpił zryw Portugalczyka, który wygrał 4 gemy z rzędu a w konsekwencji seta i mecz. Także po 17 rozpoczął się mecz Algierczyka Quahaba z kwalifikantem z Rosji Sitkem. Mecz zakończył się w dwóch setach 6:3 7:6 dla Quahaba.Na kort nr 1 po godzinie 18 wyszedł ostatni tego dnia Polak – Grzegorz Panfil, który zmierzył się z przedstawicielem Francji – Rufiem. Mecz ten stał na wysokim poziomie. Długie i szybkie wymiany przeplatane były wieloma pięknymi akcjami przy siatce. W pierwszym secie Panfil przełamał raz serwis Francuza i wygrał seta 6:4. Drugi set zaczął się jeszcze wspanialej bo Panfil już na początku tego seta przełamał serwis rywala i wydawało się, że wszystko zmierza ku szczęśliwemu zakończeniu tego spotkania jednak Francuz wspiął się na wyżyny swych umiejętności i przełamał serwis Polaka najpierw doprowadzając do remisu po 3, a następnie przy stanie 6:5 po raz kolejny wygrał set 7:5. Trzeci set był już pod kontrolą Francuza, który szybko przełamał serwis Polaka i mimo tego, iż Panfil walczył do końca i nawet raz przełamał podanie Guiliaumea, to przegrał seta 6:3. W meczu dnia zmierzyli się: numer 1 turnieju Albert Montanes z Hiszpanii i Czech Lukas Rosol. Mecz ten zakończył się bezdyskusyjnym zwycięstwem 48. zawodnika światowego rankingu 6:0 6:2. Dziś także na kortach wiele emocjonujących spotkań, na które z udziałem Polaków i nie tylko dlatego zapraszamy na korty przy alei Wojska Polskiego, bo naprawdę warto.
Michał „Warcab” Wojdył













