Piątek dla faworytów – czyli Pekao Szczecin Open trwa

Wrzesień 19th, 2009

PEKAO SZCZECIN OPEN nasze hostessyPekao Szczecin Open wkroczył już w decydującą fazę. W piątek zostały rozegrane mecze ćwierćfinałowe singla oraz półfinałowe spotkanie gry podwójnej. Mimo zwycięstw rozstawionych zawodników emocje i dobra zabawa były gwarantowane. 

Jako pierwsi na korcie centralnym zameldowali się: numer 5. szczecińskiego turnieju, 31 letni Hiszpan Oscar Hernandez oraz o 6 lat młodszy Niemiec, Florian Mayer. Dwaj panowie nie spotkali się po raz pierwszy na korcie. W 2007 i 2009 roku grali ze sobą w niemieckich turniejach rangi challenger, w których lepszy okazywał się Hiszpan oraz raz (w bardziej prestiżowym turnieju) w stolicy Rumuni w 2005 roku, gdzie górą był Niemiec. Mecz zapowiadał się bardzo emocjonująco. Już na samym początku pierwszego seta popularny „ Flo”, którego idolem tenisowy jest oczywiście Boris Becker przełamał serwis przeciwnika i wyszedł na prowadzenie 3:2..Nasępnie zawodnicy wygrywali bezproblemowo swe podania do momentu 5:4 dla Niemca, kiedy to nastąpił zwrot w przebiegu całego spotkanie. Przy stanie 15:0 dla mierzącego 190 cm Mayera sędzia liniowy wywołał aut, który jednak został szybko poprawiony na niekorzyść Hernandeza, co tak rozłościło Hiszpana tak bardzo, że po rozmowie i próbie zmiany decyzji u sędziego (wg redakcji Oscar miał racje) uderzył z całej siły rakietą w reklamę wisząca na siatce, za co został ukarany ostrzeżeniem. Od tego momentu sytuacja na korcie zmieniła się radykalnie Hiszpan zaczął grac koncertowo. Jak sam powiedział później na konferencji prasowej „ta sytuacja podziałała na mnie motywująco. To była ważna piłka”. Mimo iż nawet później Niemiec miał nawet setową szanse przy własnym podaniu popularny „Guindi” najpierw doprowadził do remisu po 5 a następnie wygrał seta 7:5.Set drugi także rozpoczął się od prowadzenie Mayera, 2:0 lecz szybko tę przewagę Niemiec roztrwonił. W meczu popełniał wiele niewymuszonych błędów a jego skróty nie zdawały egzaminy z szybko biegającym po korcie Hiszpanem. Oscar wyraźnie lepszy wygrał seta 6:3 i awansował do półfinału

Serra nie zwalnia tempa

W drugim ćwierćfinale zmierzyli się obrońca tytułu Francuz Florent Serra oraz Hiszpan Santiago Ventura. Mecz rozpoczął się od szybkiego przełamania serwisu Hiszpana. Francuz wyszedł na prowadzenie 4:1 i nie wypuścił tego prowadzenia. Wygrał seta 6:3 pokazując przy okazji wiele fantastycznych uderzeń. Świetnie returnujący tego dnia Serra wydawał się poza zasięgiem popularnego „Santiego”. Drugi set rozpoczął się od prowadzenia 2:0 Ventury, który wykorzystał chwilowe rozkojarzenia numeru 2 turnieju Francuz jednak kapitalnie atakował drugie podanie Hiszpana. Do tego dopisywało mu szczęście, niejednokrotnie po jego zagraniach piłka “czyściła” końcową linię kortu, co dodatkowo irytowało Santiago. Hiszpan nie był w stanie wygrać praktycznie żadnej dłuższej wymiany z Francuzem a jedyne punkty, jakie zdobywał to po błędach Florenta bądź po udanych „skrótach” Efekt- najpierw doprowadzenie do remisu po 2 a następnie szybkie zwycięstwo 6:4 w lekko ponad godzinę.

PEKAO SZCZECIN OPEN nasze hostessy

Rosyjskie starcie

W kolejnym meczu ćwierćfinałowym spotkało się dwóch zawodników urodzonych w Rosji. Pierwszy to numer 4 turnieju faworyt spotkania Evgeny Korolev oraz „215”tenisista rankingu ATP reprezentujący Kazachstan Yuri Schukin. Zdecydowany faworyt tego spotkania nie zawiódł szybko narzucił swój styl gry o 9 lat starszemu Schukinowi i od samego początku zepchnął swego przeciwnika do głębokiej defensywy i w niespełna 30 minut wygrał pierwszego seta 6:3.Drugi set zaczął się już tradycyjnie od prowadzenia zawodnika, który przegrał pierwszego seta. Yuri zmienił taktykę zmieniając tempo gry efekt-2:0 dla Kazacha.
Jednak i tym razem wyżej notowany zawodnik szybko odrobił stratę i wygrał seta 6:3 i awansował do półfinału.

Hiszpania kontra Niemcy starcie drugie

Po godzinie 19 na kort centralny w „meczu dnia” wyszli ubiegłoroczny finalista i numer 1 turnieju Hiszpan Albert Montanes oraz dysponujący serwisem przekraczającym 220 km/h Niemiec Daniel Brands. Mecz rozpoczął się zgodnie z oczekiwaniami od szybkiego prowadzenia Montanesa 4:1 nad początkowo stremowanym Niemcem. Jednak słaby początek seta Daniel starał się nadrobić. Zaczął trafiać pierwszym serwisem, szybko kończyć akcje swym fantastycznym forhendem i doprowadził do remisu po 4..Lecz to rozkojarzyło Bransda w połączeniu z wielkim doświadczeniem i Montanesa, który wykorzystał kolejny przestój swego przeciwnika wygrywając seta 6:4. Druga partia tego spotkania to szybkie przełamanie serwisu Montanesa przez Brandsa i prowadzenie grającego dopiero 4 lata zawodowo Niemca 2:0. Mierzący 196 cm wzrostu młodzieniec nie dał sobie już wydrzeć takiej przewagi i pewnie wygrał seta 6:4..Tak wiec liczna publiczność mogła podziwiać i ekscytować się dłużej ostatnim pojedynkiem ćwierćfinałowym. Set trzeci a zarazem ostatni toczył się już pod wyraźne dyktando bardziej doświadczonego Hiszpana, który szybko przełamał serwis przeciwnika wyszedł na prowadzenie 5:2 i miał piłki meczowe przy serwisie Niemca. Ten jednak wykazał się ambicją obronił meczowe szanse dla Montanesa i utrzymał własne podanie. W następnym gemie toczonym na przewagi każdy z zawodników miał swoje szans Niemiec na „powrót” do meczu Hiszpan na awans do półfinału. Jednak i tu doświadczenie wzięło górę. Montanes utrzymał podanie i zwyciężył w tej batalii

Sobota zapowiada się bardzo ciekawie zostaną rozegrane mecze półfinałowe singla i finał debla z udziałem Polaków Mateusza Kowalczyka z Bytomia oraz Tomasza Bednarka ze Szczecina a ich przeciwnikami będą Ukraińcy Dolgopolov i Smirnov. Emocje i dobra zabawa gwarantowane wiec zapraszamy na korty przy alei Wojska Polskiego.

Tekst: Michał Wojdył
Foto: materiały prasowe



Tagi:

Skomentuj

Kategoria wpisu: Sport
Get Adobe Flash playerPlugin by wpburn.com wordpress themes