Pekao Szczecin Open 2013 rozstrzygnięte!

Ukrainiec Oleksandr Nedovyesov pokonał Hiszpana Pere Ribę 6:2, 7:5 wygrał turniej Pekao Szczecin Open 2013 (challenger ATP, 16-22 września, pula nagród 106.500 euro + hospitality, korty tenisowe w Szczecinie). „Hiszpańska klątwa” wciąż trwa…

Turniej w Szczecinie ma 21 lat i jeszcze nigdy nie wygrał go Hiszpan, choć wielu próbowało. To przecież specjaliści od robót ziemnych, odwiedzają nas gromadnie i wielu było tutaj rozstawionych – nawet z najwyższymi numerami, jak Albert Montanes (tegoroczny numer 1), czy Pablo Andujar (numer 2). Byli i zaczynający karierę Juan Carlos Ferrero, i kończący ją Alex Corretja. Aż sześciu grało w finałach: Albert Portas (2003), David Sanchez (2002 i 2004), Alberto Martín (2000 i 2005), Albert Montanes (2008), Inigo Cervantes (2012), czy wreszcie w tym roku Pere Riba – ale zwycięstwa jakoś trafiają do innych. Także i w tym roku hiszpańskiej armadzie nie udało się nic wskórać. „Hiszpańska klątwa” wciąż trwa i potrwa co najmniej do 22. edycji Pekao Szczecin Open. Tegoroczną – powtórzmy – wygrał Ukrainiec Oleksandr Nedovyetsov, rozstawiony z numerem 7.

Mecz „na papierze” zapowiadał się dość wyrównanie, gdyż obu panów dzieli w rankingu zaledwie sześć miejsc (Nedovyesov – 150, Riba – 156), a ich ostatni wspólny pojedynek zakończył się 3-setowym maratonem (Riba wygrał 2:6, 7:6, 7:6). Rzeczywistość na korcie okazała się jednak zgoła odmienna, a przewaga Ukraińca nie podlegała dyskusji. Nedovyetsov, który w tym meczu postawił na grę agresywny return, w pierwszym secie aż dwa razy odebrał rywalowi podanie i w świetnym stylu zakończył partię wynikiem 6:2. Druga część spotkania zaczęła się od fantastycznej serii Hiszpana, który szybko przełamał przeciwnika i odskoczył na 3:0. Taktyka Riby – częste obieganie bekhendu, aby zagrywać mocnym forhendem – nie przyniosła jednak dobrych rezultatów. Ukrainiec odczytywał kierunek tych uderzeń, a później – mając do dyspozycji niemal cały wolny kort – słał zabójcze kontry. Między innymi w ten właśnie sposób odrobił stratę przełamania i – po kolejnym przełamaniu w 11. gemie – objął prowadzenie 6:5. W kluczowym momencie serwis go nie zawiódł i dlatego to on został nowym mistrzem Pekao Szczecin Open 2013!

Oleksandr Nedovyetsov: – Jestem zachwycony tym, że udało mi się wygrać. Uważam, że zagrałem bardzo dobrze – nie licząc początku drugiego seta – i cieszę się, że mogłem rozstrzygnąć ten mecz bez pomocy tie-breaka. Miałem w głowie nasze poprzednie spotkanie – wtedy też wygrałem 6:2, a później dwukrotnie przegrałem 6:7, więc zależało mi, aby uniknąć dogrywki. Teraz czas wrócić do domu i trochę odpocząć. Po dwóch tygodniach wracam jednak do gry i zamierzam udać się na innego challengera, tym razem do Taszkientu. Dzięki sukcesowi w Pekao Szczecin Open zbliżę się w okolice pierwszej „100”, a to daje nadzieje na występ w turnieju głównym Australian Open. Niewykluczone zatem, że nieco zmodyfikuję moje plany na końcówkę sezonu i spróbuję przygotować się właśnie pod tym kątem. A co do Szczecina – mam nadzieję, że przyjadę tu ponownie za rok. Lubię wracać do miejsc, w których wygrywałem, więc liczę, że w 2014 roku znów się spotkamy!

Czego i my życzymy, Państwu i sobie. Do zobaczenia!

Wielki finał singla:

Oleksandr Nedovyesov (Ukraina, 7) – Pere Riba (Hiszpania, 8) 6:2, 7:5

Foto: mat. organizatora