Outsourcing – coś dla studentów ekonomii…

Outsourcing – z czym to się je?
Outsourcing – modne w naszym kraju angielskie słowo, które jest ostatnio na ustach niektórych osób równie często jak wyrazy „masakra”, „czaić” czy „rozkminiać”. O zaletach outsourcingu uczą na wydziałach ekonomicznych, o znaczeniu piszą w prasie, a na rynku powstają firmy nastawione na działania outsourcingowe. Ale co to właściwie jest i do czego może się przydać nam, studentom? Jeśliś ciekaw, no to „rozkmiń” kolejny akapit.

Outsourcing, pardon?
Jak przystało na porządny artykuł, wyjaśnijmy na początku, co kryje się pod obco brzmiącym terminem. Otóż outsourcing jest to wykorzystywanie cudzych zasobów, poprzez zlecanie wyspecjalizowanym podmiotom zewnętrznym procesów niezbędnych dla funkcjonowania własnego przedsiębiorstwa, które zostaną tam zrealizowane efektywniej niż byłoby to wykonane u siebie, na własną rękę. Et voila! Proste, prawda? Skoro tak, to mamy tu spore pole do popisu. Możemy bowiem wymienić naprędce z tuzin dziedzin, w których outsourcing można wykonywać, a jak się zastanowimy głębiej, to być może dojdziemy do wniosku, że w zasadzie, to niemal każde przedsiębiorstwo usługowe może być czyimś zleceniobiorcą usług outsourcingowych… Obecnie najczęściej spotykaną praktyką jest zlecanie „specjalistom” wykonanie zadań, które nie wiążą się stricte z uzyskiwaniem dochodu przez firmę-zleceniodawcę, ale dotyczą zadań pomocniczych, pobocznych, choć równie ważnych przy prowadzeniu działalności. Nie dziwi nas więc, że tak wiele przedsiębiorców zleca innym podmiotom gospodarczym usługi ochroniarskie, prawnicze, informatyczne, księgowe, rekrutacyjne, wynajem pracowników (outosourcing personalny), utrzymywanie czystości itd. Rekiny biznesu (czytaj: zachodnie koncerny) nastawione bardziej na zysk niż na patriotyzm lokalny, zlecają niebagatelną część produkcji podwykonawcom z krajów o znacznie tańszej sile roboczej, głównie z Azji. Dlatego nie dziwmy się, że kupując sprzęt RTV renomowanej zachodniej firmy będzie on miał naklejkę z napisem „made in china”, skoro nawet nasze góralskie ciupagi i inne podhalańskie pamiątki są wytwarzane przez Chińczyków za miskę ryżu. Niestety, czasami pieniądz rządzi światem.

Zalety
ekonomiaJeśli jest coś, czego nie potrafimy zrobić wydajniej, taniej i lepiej niż konkurenci, nie ma sensu, żebyśmy to robili i powinniśmy zatrudnić do wykonania tej pracy kogoś, kto zrobi to lepiej niż my – powiedział już 85 lat temu Henry Ford. Z tym stwierdzeniem zgadza się również Zbigniew Orłoś, właściciel firmy wydawniczej. „Nie można być we wszystkim najlepszym i być samowystarczalnym molochem. Aby zarobić, trzeba też dać zarobić innym. Kiedyś prowadziłem firmę sam wraz z kilkoma pracownikami. Przeanalizowałem jednak koszty jakie ponoszę i czas jaki poświęcam pilnowaniu wszystkiego. Gdy część zadań oddelegowałem obcym firmom zaoszczędziłem sporo pieniędzy i mogłem skupić się na rozwoju firmy czy realizowaniu większej ilości własnych zleceń”. Wspomniane przez Orłosia oszczędności to jedna z zalet outsourcingu. Kolejną jest podniesienie bezpieczeństwa organizacji. Zlecając obsługę księgowości, usługi prawnicze nie musimy martwić się popełnieniem błędu w zeznaniach podatkowych, księgach czy umowach. Powierzając ochronę firmie ochroniarskiej możemy umówić z nią zakres ich odpowiedzialności i nie musimy instalować drogiego sprzętu monitorującego czy bać się o majątek firmy. Polegając na renomie i doświadczeniu partnerów możemy powierzyć im te odpowiedzialne funkcje, wierząc, że zatrudniają oni najlepszych specjalistów. Lepszych od tych, których moglibyśmy zatrudnić za określone wynagrodzenie. Z wynagrodzeniem wiąże się też trzecia zaleta outsourcingu – brak kosztów i kłopotów z utrzymaniem pracowników. „Zatrudniając firmę sprzątającą czy ochroniarską płaciłem miesięcznie umówioną kwotę i nie musiałem martwić się o składki ZUS dla pracowników, urlopy, wypowiedzenia czy zastępstwa na wypadek choroby. Jeśli któryś z ochroniarzy czy pracowników sprzątających nie był dyspozycyjny danego dnia, firma przysyłała innego, bowiem dysponowała pewną grupą ludzi. Mnie na zatrudnienie kilku osób znających się na rzeczy nie byłoby stać.” – mówi Orłoś. Przy outsourcingu nie ponosimy dodatkowo kosztów pozyskania pracowników oraz ich szkolenia. Nie ryzykujemy również, jak wspominał nasz rozmówca, przestoju w firmie z powodu braku jakiegoś specjalisty. Do zalet outsourcingu zaliczyć możemy jeszcze wyższą elastyczność i przyjmowanie bez ograniczeń dodatkowych zleceń. Krótko pisząc, skupiamy się na tym, co robimy najlepiej i to właśnie wykonujemy, a rzeczy, na których się mniej znamy zostawiamy innym specjalistom. „Nasza firma wydaje świetne czasopisma i książki – w to wkładamy właśnie całą naszą energię, dzięki czemu jesteśmy w tym dobrzy. Robienie firmowej strony internetowej, rozliczanie się z fiskusem czy nadzorowanie komputerów zostawiamy innym, bo gdybyśmy chcieli zatrudniać projektanta stron internetowych, webmastera, księgowych, techników, to nasza firma liczyłaby zbyt wiele osób, co generowałoby zbyt duże koszty i wydawnictwo nie zarobiłoby na siebie. I to cala filozofia outsourcingu.” – kończy Orłoś.

Druga strona medalu
kaskaNiestety outsourcing to nie tylko same plusy. Dużą wadą takiego sposobu działania jest to, że obniżenie kosztów odbywa się często kosztem pracownika, który zarabia mniej niż gdyby był zatrudniony w firmie macierzystej. Swoją stawką musi się podzielić z agencją, w której pracuje… Niestety, jak zwykle pośrednicy wychodzą na tym najlepiej… Taka sytuacja dotyczy często ludzi o niskich kwalifikacjach zawodowych lub o niewielkim stażu pracy. Nie do końca jest to krzywdzące i złe, ponieważ z drugiej strony outsourcing daje możliwość zdobycia doświadczenia zawodowego osobom o niewielkim stażu pracy i dla wielu stanowi start w karierze zawodowej. Z kolei do niebezpieczeństw czyhających na firmy korzystające z outsourcingu możemy zaliczyć możliwość uzależnienia się od podwykonawcy, któremu zlecono subprocesy, co może być kłopotem w przypadku podniesienia cen usług wykonawcy danych usług, pogorszenia jakości wykonywanych czynności czy choćby bankructwa. Zbyt wielki outsourcing grozi też niemożnością zachowania wysokiej jakości przy dużym udziale obcych komponentów i zatarciem obrazu firmy wśród klientów. Produkując daną rzecz, może się okazać, że posiadając wielu podwykonawców nasza firma ogranicza się jedynie do przyklejenia naklejki z logo firmy i wysłania towaru do sklepów. Dodatkowo zlecając innym część produkcji istnieje możliwość poniesienia strat wynikających z niesolidności kooperantów, strat w postaci kosztów lub nawet wizerunku firmy. Maksymalizując oszczędności możemy również uzyskać ujemne stosunki społeczne związane z redukcją personelu, który nie będzie pewny, czy nadal będzie zatrudniany przez organizację, czy zostanie przejęty przez firmę zewnętrzną wykonującą zlecenie.

5 kroków wzorowego outsourcingu
Jak przekonuje Mariusz Niedziński – założyciel portalu internetowego o tematyce outsourcingu – proces wdrożenia outsourcingu do firmy można ująć w pięciu krokach:
1. Analiza potrzeb i zasadności wprowadzenia usług outsourcingu i określenie, które funkcje mają być wydzielone.
2. Planowanie procesu wdrożenia, w czasie którego ustala się warunki i przygotowuje się procedury współpracy.
3. Realizacja.
4. Monitoring efektywności usługi outsourcingu.
5. Modyfikacja funkcjonowania procesu outsourcingu jeśli jest konieczna.
„Takie podejście do sprawy powinno zaowocować sukcesem we wzajemnej kooperacji. Jeśli jednak nie przyniesie ona satysfakcjonujących wyników, to przy zmianie zleceniobiorcy będziemy wiedzieli, które warunki współpracy zmodyfikować, aby nowa firma zaspokajała wymagania zleceniodawcy.” – radzi Niedziński, który na outsourcingu zjadł zęby.

Czy to dla mnie?
Praca wykorzystująca outsourcing wydaje się być korzystna dla każdej ze stron. Dla pracownika, jego agencji, która go zatrudnia oraz zleceniodawcy, dla którego osoba wykonuje określoną pracę. Biorąc to pod uwagę można spróbować swych sił na początku jako młody pracownik, a później założyć własną firmę specjalizującą się w określonych usługach dla innych. Jeśli jednak nastawimy się na inną działalność, to z outsourcingu warto również skorzystać, jeśli znajdziemy dziedzinę, w której nam się to opłaci jako zleceniodawcy. Ważne jest tylko to, aby na początku zrobić kalkulację oraz – oczywiście – wypisać sobie wady i zalety całego projektu. Wówczas outsourcing może być dobrym pomysłem na biznes. „Czaisz”?

Tekst: MIC
Foto: archiwum

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *